Człowiek cały czas poszukuje...
Share
2011
11.07 11:57
Przeczytane:
616 razy
Komentarze:
0
Ocena:
0
Nowa płyta zespołu Kliper - to niewątpliwie rzadka okazja do rozmowy. Poprzednia taka okazja miała miejsce 10 lat temu.
Na Zapomniany powrót trzeba było czekać dłuższą chwilę. Czy stało się coś szczególnego, że zdecydowaliście się ją nagrać czy po prostu trzeba było dopracować materiał do perfekcji?
Mamy nadzieję, że ten długi okres oczekiwania muzyka nagrana na tej płycie wynagrodzi słuchaczom z nawiązką. Nagranie płyty planowaliśmy dużo, dużo wcześniej. Plany wcieliliśmy nawet w życie, tylko przeróżne przeszkody, zarówno osobiste jak i techniczne, uniemożliwiały nam ten zamiar. Wszystkie perypetie przeszkadzające w nagraniu płyty spokojnie moglibyśmy zmieścić w 102 stronicowej książce ;-)
Czego można się spodziewać po nowej płycie? Jest podobna do poprzedniej czy czymś zaskakujecie miłośników szant?
Nowa płyta nie jest podobna do pierwszej. Na pewno zaskoczy słuchaczy, którzy nas znają i mają naszą pierwszą płytę. Na pierwszej znajdują się szanty klasyczne wykonywane głównie a capella i dwa instrumentalne utwory. Na nowej płycie jest odwrotnie. Na pewno zachowaliśmy swój - rozpoznawalny na scenie szantowej -charakter, ale pokazaliśmy też inne swoje atuty.
Kiedy można będzie kupić płytę? Można już składać zamówienia?
Tak, można już ją kupić. Przede wszystkim na www.kliper.art.pl. Oficjalna sprzedaż w sklepach muzycznych rozpocznie się 11 lipca.
Sądząc po tytułach, utwory na płycie to znów Wasze autorskie kompozycje? Czy inspirowaliście się jakimiś tradycyjnymi melodiami?
Na płycie jest jeden utwór zainspirowany melodią tradycyjną. Pozostałe to własne kompozycje. Człowiek cały czas poszukuje. Czasem wena przychodzi niespodziewanie, czasem melodia powstaje podczas zabawy na instrumencie, a czasem coś przypadkowo wpadnie w ucho... Nie ma tu reguły. Jeśli ktoś chce cokolwiek tworzyć i ma na to chęć, to zawsze znajdzie się chwila, która zaskakuje nas kaskadą pomysłów. Pod warunkiem, że chce się coś tworzyć. My chcemy...
Występujecie często na koncertach. W wąskim gronie przyjaciół można było usłyszeć np. Braci. Graliście już pozostałe utwory z tej płyty czy dopiero teraz wchodzą do repertuaru?
Gramy prawie wszystkie utwory i to od wielu już lat, ale są oczywiście utwory, które dopiero teraz ujrzą światło dzienne. Musimy mieć zawsze coś w zanadrzu, aby zaskoczyć słuchaczy.
Plany najbliższych występów? Gdzie można znaleźć najświeższe informacje o zespole?
Najbliższy koncert gramy 16 lipca na Święcie Wody w Koszalinie. Informacje znaleźć można na naszej stronie WWW: www.kliper.art.pl
Liczycie na sukcesy nowych utworów na festiwalach szantowych?
Mamy nadzieję, że nie tylko na festiwalach szantowych ;-)
Skąd pomysły na teksty? Odbijają się w nich Wasze własne historie, przygody i marzenia?
W zasadzie tak. Na treść tekstów składają się różne rzeczy: rejsy, wyjazdy, praca, codzienna proza życiowa, różne etapy życia, tęsknoty, marzenia, a czasem i frywolne myśli. Czyli to, czym żyje każdy przeciętny zjadacz chleba. Generalnie jest to nieustanna obserwacja naszego życia.
Ulubiony utwór z nowej płyty każdego z Was?
Trudne pytanie. [Tak! - red.] Krzysiowi najbardziej podoba się tytułowy „Zapomniany powrót” - zastrzega, że na tę chwilę, bo utwór może się osłuchać i zdanie może się zmienić. Mikołaj najbardziej lubi „I Fuschman”. Maciek lubuje się w „Wątrobie”, a Pawłowi podobają się „Korsarze”. Rafałowi jedne podobają się więcej, inne mniej, ale generalnie nie ma jednego ulubionego...
Kliper to zespół prawdziwych żeglarzy. Macie za sobą wspólne rejsy, na których pracujecie przy śpiewie szant?
Oczywiście. Na niektórych z nich nawet powstają nowe utwory, jak choćby „Wilki”.
Jakie są Wasze ulubione szanty? W czyim wykonaniu?
Najczęściej słuchamy szanty klasycznej, ale nie stronimy również od szeroko pojętej piosenki żeglarskiej. Każdy z nas ma swojego ulubionego wykonawcę, jednak najbardziej podobają nam się szanty w wykonaniu... Kliprów ;-)
Ulubiony portal żeglarski? ;)
[*] No oczywiście wiadomo jaki... ;-)
Komentarze: 0
Brak komentarzy