Od topu masztu po pokład

Share
A A A
2013
22.02 10:10
Przeczytane:
8291 razy
Komentarze:
0
Ocena:
0

Autor: Władysław Bożek

Większość jednostek na śródlądziu ma obecnie maszty aluminiowe krajowego producenta, czyli z Huty w Kętach. Niestety, są to profile ze stopu PA38, który jest mniej odporny na obciążenia, jakie ma maszt w rozwiązaniu „3/4”’ czy „7/8”. Najlepiej nadaje się do olinowania stałego topowego z wantami kolumnowymi. Tym samym maszt będzie miał mniejszą strzałkę ugięcia, lecz występują większe siły na olinowaniu stałym i siła pionowa w maszcie. Prawidłowo ustawiony takielunek i napięty, pozwoli nam bez obawy pływać nawet przy bardzo silnym wietrze.
Szczególnie zalecam ten typ olinowania w jednostkach turystycznych. Punkt zaczepienia want kolumnowych powinien znajdować się poniżej połowy wysokości, aby niwelować ugięcie profilu w części kolumnowej masztu. Można czasem zobaczyć jednostki na jeziorach, gdzie zawietrzne wanty „majtają się”. Gdy przywieje silniejszy wiatr może dojść do niespodziewanego ugięcia się masztu przy sztagu wygiętym w łuk od pracy foka, a w rezultacie nieprzewidywalnym złamaniu masztu po przekątnej.
http://www.zeglarze.net/wiedza/pokaz-zdjecie/porady-od-topu-masztu-po-poklad/1361525065
W konstruowaniu takielunku stałego, układ traktujemy jak kratownicę i aby uzyskać dobrą sztywność poprzeczną układu do kadłuba, salingi są długie do tego stopnia, aby starać się uzyskać kąt pomiędzy wantą a masztem powyżej 7º. Wielu projektuje układ wantowy zawężony, aby uzyskać miejsce do prowadzenia szotów sztaksli ostro na wiatr, ale tym samym wanty i maszt muszą przenieść większe obciążenia. Tym samym węzły konstrukcyjne muszą być mocniejsze i większe, a wstępne napięcie olinowania stałego odpowiednio bardziej naprężone.
Jeszcze czasem spotyka się specyficzne układy olinowania wzdłużnego – podwójne sztagi i achtersztagi. Faktem, że na takim sztagu łatwiej wymieniać przednie żagle, ale z kolei trudne jest równomierne napięcie olinowania, a co gorsza uzyskujemy powiększoną tym samym siłę ściskającą maszt i wzrost jego ugięcia. Prawidłowo – to pojedynczy sztag i achtesztag.
Achtersztag w części dolnej może być rozwidlony. Gdy przywieje silny wiatr, a sztag pod wpływem siły naporu wiatru na sztaksel czy fok, w kursie na wiatr zacznie się uginać na zawietrzna, musimy wybrać achtersztag. Tym samym niwelujemy ugięcie sztagu
a maszt utrzymany jest w linii prostopadłej do pokładu, choć nastąpi jego ugięcie w części kolumnowej.
Sprawdziło się to podczas regat CARIN na Zalewie Szczecińskim, gdy przywiał wiatr z siłą 7ºB i po założeniu refa na grota, płynąłem dalej, gdy obok dwie jednostki straciły maszty. Ważne jest także pamiętanie o tym, że choć bolec na kauszy olinowania, na okuciu topowym wystarczy o przekroju Ø8 mm, to jednak pod wpływem ruchu jachtu na sfalowanej wodzie, szybko ulegają ścienieniu przez uderzenia kausz – tzw. ”młotkowanie”.

Dlatego też, nawet na mniejszych jednostkach regatowych (np. „470”), zakładają większe bolce i przy „ostrym pływaniu”, tak wybierają achtersztagi „aż łódka się gnie”.
Podaję najlepsze rozwiązanie układu takielunku, które sprawdzi się w każdych warunkach.

Każde inne rozwiązanie jest trudniejsze dla turysty żeglarza i dostosowane wyłącznie do rejonu i warunków pływania. Ogranicza też pływanie do określonej siły wiatru.

Optymalny układ, to:
- sztag z sztakslami na raksach,
- sztag z „owiewką likową” do prowadzenia w nich sztaksli,
- rolsztag ze sztywną owiewka sztagową,
- achtersztag ze ściągaczem śrubowym napinającym,
- achtersztag rozwidlony z układem trójkątnym spinającym i dodatkową talią napinającą.

Szkice przedstawiające występowanie sił w takielunku:

http://www.zeglarze.net/wiedza/pokaz-zdjecie/porady-od-topu-masztu-po-poklad/1361524254

Takielunek „3/4” Po „x” – wygięcie masztu Po „y” – ugięcie masztu

http://www.zeglarze.net/wiedza/pokaz-zdjecie/porady-od-topu-masztu-po-poklad/1361524262

Takielunek topowy Po „x” – wygięcie masztu Po „y” – wygięcie masztu

Elementem, który przenosi duże siły, to okucie dziobowe, do którego zaczepiamy sztag i mocujemy róg halsowy przedniego żagla. W innym rozwiązaniu, rolsztag.
Najprostszym rozwiązaniem, to przyśrubowany do stewy dziobowej płaskownik i okucie grzebieniowe do zaczepiania rogu halsowego żagla.

http://www.zeglarze.net/wiedza/pokaz-zdjecie/porady-od-topu-masztu-po-poklad/1361524269

Wymagającym więcej umiejętności obróbki stali nierdzewnej to okucie dziobowe, jakie np. stosowano na jachtach typu „CARINA”.

http://www.zeglarze.net/wiedza/pokaz-zdjecie/porady-od-topu-masztu-po-poklad/1361524277

Z zaczepem na sztag, żagiel, z rolką na linę kotwiczną oraz wyoblonymi prętami z obu stron, zastępującymi półkluzy do prowadzenia cum i szpringów. Bolec do zaczepiania rogu halsowego foka jest zamontowany na stałe i ułatwia szybkie wypinanie żagla.
Prostszym rozwiązaniem będzie długi grzebień z blachy nierdzewnej, do którego zaczepiamy sztag, żagiel czy rolsztag, ale wymagający dobrego wlaminowania wzmocnienia w pokład.
Dla dużych jednostek, gdzie w przestrzeni dziobowej mamy sporo miejsca, a jednostka jest „odchudzona”, czyli przygotowana do regat, najmocniejszym elementem jest stewa dziobowa i odpowiednie wyprofilowanie do niej elementu metalowego, od którego wyprowadzony jest pręt nierdzewny przez uszczelnienie na pokład i do niego mocowany sztag. Podobnie postępuje się z mocowaniem bebisztagu.

http://www.zeglarze.net/wiedza/pokaz-zdjecie/porady-od-topu-masztu-po-poklad/1361524285

Rozwiązanie okuć podwięzi achtersztagu są najczęściej bardzo proste. To płaskowniki mocowane na wysokości połączenia pokładu z pawężą. Istotnym jest rozwiązanie systemu napinania achtersztagu.
Często można zobaczyć achtersztag zakończony bloczkiem metalowym, przez który przełożony jest rozwidlony odcinek miękkiej liny stalowej (np. 7x19), zakończony talią,
którą wybiera się achtersztag i knaguje. Występują tu dwa newralgiczne punkty, które mogą, lecz nie muszą, spowodować zerwanie się achtersztagu:
- przełożenie liny stalowej przez bloczek- pękanie poszczególnych linek ,
- miękka talia – przecieranie się liny albo złe założenie na knagę lub, gdy knaga szczękowa,wyśliźnięcie się liny.
Optymalnym układem, będzie zastosowanie obciągacza, który pracuje niezależnie od założonego achtersztagu. Stanowi dodatkowy układ napinający.

Przy rozwidlonych achtersztagach nie powinniśmy stosować liny dolnej w całości, ale w dwóch odcinkach, które połączone z górną częścią stanowić będą optymalny układ.

http://www.zeglarze.net/wiedza/pokaz-zdjecie/porady-od-topu-masztu-po-poklad/1361524292

Stalówki „nie lubią” pracować jak miękkie liny.
Można zastosować także specjalne ściągacze do achterszatgu, jak na poniższych rysunkach.

http://www.zeglarze.net/wiedza/pokaz-zdjecie/porady-od-topu-masztu-po-poklad/1361524300
Inż. Władysław Bożek

Dodaj artykuł do:
alt

Zdjęcia



Komentarze: 0

Brak komentarzy

Kategorie artykułów

Najczęściej czytane

Inne tematy

Na głęboką wodę Żak Cafe Pineska ubezpieczenie jachtu Super Maxi magazyn Żagle woda Młodzieży POLONEZ CUP Puchar Zatoki Gdańskiej Piotr Przybylski Dar książki żeglarskie John, szoty zlot żaglowców Seminarium MOONRAKER bunkry relacja online służby poszukiwania i ratownictwa
Copyright © 2008-2011 Żeglarze.net
O serwisie Regulamin Polityka prywatności Bannery Kontakt