Czy żeglarstwo jest niebezpieczne?

Share
A A A
2010
11.02 16:57
Przeczytane:
448 razy
Komentarze:
0
Ocena:
1

Przeczytaj również



Tagi:


bezpieczeństwo, wypadki, przyczyny wypadków, kamizelka pneumatyczna,

Dane USCG z ostatnich 10 lat są zatrważające. Corocznie w USA ginie na wodzie około 750 osób. W roku 2008 zdarzyło się 4789 wypadków, 3331 osób było poszkodowanych, a 709 poniosło śmierć. Najczęstszą przyczyną śmierci były: wywrotka jednostki (189), wypadnięcie za burtę (188) oraz kolizja ze statkiem lub innym obiektem (118).

Liczby tę wyglądają bardzo niepokojąco. Amerykanie są jednak dość dociekliwi i wykazują typ jednostki rekreacyjnej przy każdym wypadku. Okazuje się, że na jednostkach żaglowych zginęło zaledwie 25 osób, na jachtach motorowych 59, na kajakach i canoe 114, a na motorówkach 353.

Bardzo ciekawie wyglądają statystyki przyczyn śmiertelnych wypadków. W powszechnym przekonaniu żeglarstwo jest bardzo niebezpieczne ze względu na zagrożenia jakie niesie ze sobą środowisko wodne: silny wiatr, wysokie fale, niska temperatura, zła widoczność. Statystyki jednak bezlitośnie rozprawiają się ze stereotypami. Zła pogoda była przyczyną 124 śmierci. Nadużycie alkoholu - 124, niedoświadczenie i nieodpowiedzialne zachowanie -102, nieuwaga i niestaranna obserwacja – 56, nadmierna prędkość -29. W 93 przypadkach nie ustalono przyczyny.

Liczby bezwzględne wyglądają bardzo poważnie zwłaszcza z perspektywy naszego kraju. Trzeba jednak zaznaczyć, że w USA było zarejestrowanych ponad 12,5 miliona (!) jednostek rekreacyjnych. Załóżmy, że w Polsce mamy 100 tysięcy tego typu jednostek. Gdybyśmy byli równie nieuważni, pijący i lekceważyli prognozy pogody jak Amerykanie, to na jachtach żaglowych ginęłaby jedna osoba raz na 5 lat, na motorówkach niecałe 3 osoby rocznie. Doświadczony żeglarz, który nie pije podczas rejsu, ale nie jest zbyt ostrożny i niezbyt dokładnie śledzi prognozy pogody, statystycznie musiałby pływać 30 lat, żeby ponieść śmierć ze względu na złe warunki atmosferyczne.
Niestety, do amerykańskich standardów bezpieczeństwa na wodzie sporo nam jednak brakuje. Statystyki także mogą być mylące. Jedno przemawia do mnie jednoznacznie: spośród 709 osób, które zginęły w 2008 roku, utonęło 510. Spośród nich 46 osób utonęło pomimo noszonej kamizelki, lecz 459 ofiar nie miało na sobie kamizelki. Należałoby przeanalizować jeszcze dane z poprzednich lat, ale i bez tego zaryzykuję twierdzenie, że używanie kamizelki pneumatycznej dziesięciokrotnie zwiększa szanse na przeżycie w wodzie.

Źródło: www.uscgboating.org/assets/1/Publications/Boating_Statistics_2008.pdf


DPŻ
Dodaj artykuł do:
alt

Zdjęcia



Komentarze: 0

Brak komentarzy

Kategorie artykułów

Najczęściej czytane

Inne tematy

Dominik Życki Malta Alphen aan de Rijn Mayol gdzie spać na Mazurach załoga Digital Selective Calling PZMWiNW Tre Boatshow ławica team Delphia, bezpieczeństwo Stal Bayliner 320 żagiel żeglarze załogant test
Copyright © 2008-2010 Żeglarze.net
O serwisie Regulamin Polityka prywatności Bannery Kontakt