Zatonęła Concordia - bliźniaczy statek polskiej Pogorii
SharePrzeczytaj również
- Tragiczny wypadek jachtu "Nashachata" u wybrzeży Argentyny
- Awaria żaglowca Fryderyk Chopin
- Asia Pajkowska znów na wielkiej wodzie
- Odprawa celno paszportowa w Brazylii
- Skutki sztormu i cofki na Bałtyku
Tagi:
Concordia, zatonięcie, class afloat, katastrofa,
18 lutego o godzinie 8 rano czasu miejscowego, brazylijskie centrum koordynacji SAR (Search and Rescue) poinformowało kanadyjskie służby ratownicze o odebraniu sygnału niebezpieczeństwa nadanego przez radiopławę EPIRB szkoleniowego żaglowca kanadyjskiej Szkoły pod Żaglami - SV Concordia. Żaglowiec był w drodze z Recife w Brazylii do Montevideo w Urugwaju. Na pokładzie znajdowały się 64 osoby. Ostatnia znana pozycja Concordii to 300 mil morskich na południowy wschód od Rio de Janeiro.
Już o g. 20.00 18-go lutego brazylijski samolot SAR dostrzegł łódź ratunkową i 4 tratwy ratunkowe.
Rozbitkowie zostali podjęci przez statki Crystal Pioneer i Hokuetsu Delight i są już bezpieczni w Rio de Janeiro.
Prawdopodobną przyczyną wypadku Concordii był nagły, bardzo silny podmuch wiatru (microburst), który spowodował położenie się żaglowca na wodzie i w konsekwencji jego zatonięcie.
Jak donoszą serwisy, na pokładzie znajdowało się dwóch Polaków, pracujących jako mechanicy.
Komentarze: 2
Concordia bliźniakiem Pogorii ? coś Ci się pomylilo.

Krzysztof Chałupczak, 25/02/10 10:44
Znalazłem komentarz osoby, która tam pływała. Mojej znajomej zresztą. Cytuję.
Concordia wypłynęła z Rio w stronę Montevideo. Na południe od Rio zaczyna się strefa konwergencji (mieszania) się mas powietrza. W okresie tamtejszej jesieni przebiega to bardzo gwałtownie.W 2008 roku na początku marca byliśmy tam w szkwale ponad 70 węzłów.Jacht położył się burtą na wodzie ciągnąc bom po fali.
Szkwał przyszedł oczywiście w nocy razem z gwałtowna ulewą i wyładowaniami - było widać, że idzie chmura, ale takiej siły się nie spodziewaliśmy (wiedzieliśmy, że będzie mocno ale nie aż tak). Jacht całkowicie stracił sterowność. Ustawił się do półwiatru. Duża fala nie zdążyłą się wybudować. Wszystko trwało pół godziny.. Żagla mieliśmy mało, bo nieco wcześniej powiało 50 węzłów.
Możliwe, że Concordia właśnie coś takiego dostała.Może za dużo żagli nieśli. Może do tego doszła awaria jakaś.. pewnie prawdę poznają nieliczni.
_________________
Ania z Berga

Krzysztof Chałupczak, 25/02/10 21:03


