Desperacki rejs
SharePrzeczytaj również
- Kapitan Tomasz Cichocki wypływa w rejs dookoła Świata
- Mistral - chłodny i suchy wiatr z sektora północnego
- Sirocco - suchy i gorący wiatr wiejący w basenie Morza Śródziemnego
- Kanał Panamski
- Szwedzkie służby poszukiwania i ratownictwa
Tagi:
Caldwell,, samotne, żeglowanie,, Zjawa,, desperacki, rejs,, John,, Pacyfik,, książka,, marynistyka,, żeglarstwo,, przygoda,
To tytuł książki Johna Caldwella. Caldwell to całkowity ignorant w kwestii żeglarstwa. Ale czego się nie robi dla miłości... Koniec II wojny światowej zastaje go w Panamie, gdzie kończy służbę wojskową. Jego żona Mary jest w Sydney. Samoloty cywilne jeszcze nie latają, wracająca do normalnego funkcjonowania żegluga cywilna jest obładowana do granic możliwości. John Caldwell kupuje więc nieduży 8,5 metrowy jacht* i wyrusza w morską podróż do z Ameryki Środkowej do Australii. Sam. No, prawie, bo towarzyszą mu dwa koty i szczur. Załoga, choć przesympatyczna, nie za wiele pomaga kapitanowi.
Caldwell nie należy jednak do osób, które łatwo się zniechęcają. Pokonuje kolejne etapy - do Galapagos, do Fidżi, ucząc się żeglarskiego rzemiosła na cokolwiek przyspieszonym kursie.
Trudno powiedzieć czemu Caldwell zawdzięcza osiągnięcie swojego celu. Szczęścia miał mnóstwo i łaskawość losu wykorzystywał maksymalnie, jednak swoją część odegrał jego niezwykły upór i determinacja.
Uwierzcie, że po lekturze Desperackiego Rejsu z nieco innej perspektywy spogląda się na sielskie pływanie po Mazurach czy Zegrzu.
Komentarze: 3
Tą książkę czytałem w latach 60-tych. Wywarła na mnie kolosalne wrażenie. Jeżeli znowu została wydana, polecam.

Krzysztof Chałupczak, 16/12/08 21:20
Jacht na którym płynął nazywał się Pagan.Ale... nie dajcie się zwieść. W oryginale była to Zjawa Wagnera.

White Whale, 18/12/08 07:54
Takze orzech kokosowy - wrzucony do Pacyfiku w Panamie doplywa wczesniej czy pozniej do Australii ;-)))
Sama podroz, nie stanowi juz dzis wyzwania. Jednak w tamtych latach, drewnianym statkiem, bez GPS, dakronowych zagli ... to bylo cos zupelnie innego.
Nb. Sam kapitan-desperat podobno zyl jeszcze niedawno gdzies na Karaibach. Mial tam wyspe, czy tez calkiem jej spora czesc. Jest o tym kolejna jego ksiazka.

barnakiel barnakiel, 23/06/09 22:45


