Po moich zeszłorocznych doświadczeniach w żeglowaniu po Mazurach, mam głębokie przekonanie, że jakaś (nawet symboliczna) forma obowiązkowej certyfikacji wiedzy i umiejętności "żeglarskich" osób kierujących żaglówkami powinna wrócić.
Niektóre zachowania sterników wypożyczonych łódek są zupełnie absurdalne i czasem prowadzą do rzeczywistych, tragicznych wypadków.